Od czcionki do talii kart
Sto lat temu w tej hali składano gazety literą po literze — dziś stoi tu sześć stołów do kart.
Jak hala maszyn stała się salą kart

Drukarnię postawiono z myślą o ciężkich maszynach — stropy musiały znieść wibracje pras i hałas kaszt zecerskich.
Po przeniesieniu druku do nowej hali za miastem sala stała pusta kilka lat, aż trafiła w ręce, które wstawiły do niej stoły.
Regały z czcionką zostały jako pamiątka po dawnych mieszkańcach — dziś wisza na ścianach, nie jako narzędzie.
- 1929
- otwarcie drukarni
- 1994
- przeniesienie druku za miasto
- 2003
- otwarcie salonu kart
Parę słów o samym miejscu
Grywa się jedynie w tej hali, nie ma tego gdzie indziej.
Osiemnaście lat to próg wieku, przy drzwiach może paść pytanie o dokument.
Żeton liczy punkty rozdania, pieniądz nie ma tu żadnej roli.